poniedziałek, 13 lipca 2009

Jarmark. Teatr Ósmego Dnia w Chojnicach

Wesele. A gdy kończy się, to co się zaczyna? Małżeństwo. Dwójka na scenie. Młoda i młody. Na arenie, można by rzec. Wzajemne ścieranie się, docieranie, spieranie, wadzenie, przepychanie i przeciąganie. I wdzierają się namiętności, uczucia, pragnienia, potrzeby, których wcześniej nie znali. Których może nie chcieli znać. Czasem dają się okiełznać. Czasem biorą górę. Potem ona i on - już nie młodzi. Raczej postacie z piosenki Staszewskiego: "Zwycięstwa pierwsze i przegranych pierwsza gorycz/Motanie spraw jak rajdy bilardowych kul/Coraz mądrzejsze życia podłapują wzory/Królowa życia i król." A potem przebłyski i wreszcie zbudowane z nich olśnienie, że nie są w tym wszystkim sami. Że dzielą, że powtarzają los wszystkich ludzi. Że ich dramat domowy, kuchenny, przedpokojowy nie jest prywatny, lecz ludzki. Arcyludzki. By tak rzec - uniwersalny. I po tym wszystkim, wyczerpawszy w sobie to wszystko, to wszystko zrozumiawszy, znów mogą się spleść. Już nie w walce, lecz w miłosnym uścisku. Młoda i młody. Królowa i król. Uskrzydleni.



Brzmi płasko? Pewnie tak, bo w teatrze ulicznym to, co najważniejsze, mieści się poza słowami. Jest w blasku miotanego, palonego i połykanego ognia. W trzepocie czerwonych skrzydeł. W trajektorii pędzącego wśród ludzkiego morza statku (pijanego). W smrodzie dymnych świec. W cieniach rzucanych na sylwetę chojnickiej szkoły. W geście dziecka próbującego dotknąć statku. W błyskających fleszach fotografów niewiedzących, że należą do spektaklu na równi z drabinami, rampami i aluminiowymi żaglami okrętu... W tym wszystkim, co przypomina, że teatr może nie narodził się na jarmarku, ale na pewno na nim przez wiele stuleci dorastał.

Teatr Ósmego Dnia, "Arka" - spektakl wystawiony w ramach Chojnickiej Fiesty 2009, boisko SP nr 1, 12.07.2009, godz. 22.00.

1 komentarze:

Integralny pisze...

pozdrawiam kolege po fachu :)